Park Narodowy Augrabies nad rzeką Oranje

Relacja z wycieczki do Augrabies

Północna Prowincja Przylądkowa jest największą i najmniej zaludnioną prowincją RPA. Postrzępiona i sucha, mimo tego jest pełna podziwu dzięki wielkiej różnorodności flory i fauny. Trudno wyobrazić sobie, że ten suchy obszar porastała kiedyś subtropikalną roślinność. Było to w czasie Miocenu, miliony lat temu. Współcześnie, nagi krajobraz w okolicach Brandvlei wypełniony jest brązowymi, brzydkimi krzewami, odległymi górami i czarną szosą bez końca. Nie spotkałem żywej duszy przez ostatnie 150 km, oczywiście nie licząc kierowców mijanych ciężarówek i stad owiec z czarnymi mordami. Jadąc przez tak niegościnny krajobraz, masz dużo czasu na refleksje, zastanawiałem się, dlaczego biali osiedleńcy zdecydowali zamieszkać w suchym Sakrivier w XIX wieku, zakładając społeczność noszącą nazwę Brandvlei? Kapsztad wydaje się w olbrzymiej jak na tamte czasy odległości około 550 km. Drzewa kokerboom przerywają czasami monotonność, niebieskie niebo z białymi, pierzastymi chmurami. Nie spotkasz tutaj sklepu ani stacji benzynowej, coraz częściej spoglądam na wskaźnik paliwa.

Wreszcie, w oddali zauważamy pierwsze ślady ludzkiej obecności, po chwili zatrzymujemy się w Kenhardt, niewielkim miasteczku powstałym wokół olbrzymiej akacji erioloba. Wiatrak studni głębinowej wydaje regularny, metaliczny dźwięk po drugiej stronie ulicy, poza tym nic się tutaj nie dzieje. Przypomina mi to amerykańskie westerny, kiedy główny bohater pojawia się w mieście, czuję się, że wszyscy mieszkańcy nas obserwują, napełniam bak paliwem, jedziemy dalej.

Nad rzeką Oranje

Rzeka Oranje mija to miejsce w odległości 100 km na północ, rozciągając ciemnozieloną wstęgę przez Kalahari i dostarczając żyzną glebę dla winnic. Rzeka Oranje znana jest też jako Gariep i jest to najdłuższa rzeka RPA wypływający z Gór Smoczych. To tutaj, na Zielonej Kalahari spadająca woda podnosi ryczący hałas, spadając w 56-metrową otchłań.

Przejazd do Parku Narodowego Augrabies

Ten 55383 hektarowy Park Narodowy Wodospadu Augrabies powstał w 1966 roku, swoją nazwę z khoi słowa "Aukoerebis" oznaczającego "miejsce wielkiego hałasu".

Początek roku 2011 był swoistym rekordem, obliczono, że spadało tutaj 4 miliony litrów wody na sekundę w wyniku powodzi w wyższym biegu rzeki. Poza strategicznymi punktami widokowymi w pieszej odległości od kompleksu restauracji, w parku możliwe jest wiele innych atrakcji jak trasy do samodzielnej jazdy, szlaki piesze i kempingi z różnej klasy zakwaterowaniem. Zwierzęta tutaj spotykane to koziołki skalne, springbok, kudu, gemsboki, elandy, żyrafy, szakale, mrówkojady, lamparty i karakale.

Drzewo kokerboom

Charakterystycznym drzewem jest kokerboom, zwane też drzewem kołczanowym w rzeczywistości będące wolno rosnącym gatunkiem aloesu mogącym osiągnąć wysokość 8 m. Pierwszymi znanymi historykom Europejczykami, którzy zobaczyli kokerboom była ekipa zarządcy Simona van der Stela, podczas odkrywczej podróży do Namaqualand. Zatrzymaliśmy się na noc na ternie Parku Narodowego Augrabies, następnego dnia wyjazd do Upington, sporego miasta nad rzeką Oranje powstałego w 1884 roku. Po zatrzymaniu się w komfortowym B&B w pobliżu rzeki, pojechaliśmy do centrum miasta kupić wodę, żywność i drewno. W lokalnej restauracji zjedliśmy syty obiad popijany lokalnym winem, zanim powróciliśmy do pensjonatu, gdzie setki żab kojąco rechotało przy brzegach rzeki Oranje.

Dalszy ciąg podróży:

Wodospad Augrabies
Może na zdjęciu nie wygląda duży, ale wodospad Augrabies ma wysokość 56.
Rzeka Oranje
Rzeka Oranje płynie przez pustynię, niby zielona wstęga. Wzdłuż Oranje są plantacje winogron i drzew cytrusowych.